Pewnego słonecznego, jesiennego poranka, kiedy liście szeleściły pod bucikami, grupa Smerfów i Krasnal Hałabały wyruszyła na wyprawę do Dyniowej Farmy w Runówku! W autobusie panowała wesoła atmosfera. Smerfetka nuciła jesienną piosenkę, Osiłek próbował policzyć wszystkie drzewa po drodze, a Ciamajda zapomniał, gdzie schował czapkę;).
Krasnal Hałabała siedział dumnie w pierwszym rzędzie, trzymając swój czerwony kapelusz, żeby nie odleciał, gdy autobus przyspieszał. Gdy tylko dotarli na miejsce, wszyscy oniemieli z zachwytu! Przed nami rozciągało się prawdziwe dyniowe królestwo, ogromne pomarańczowe kule, zielone tykwy, maleńkie ozdobne dynie oraz te wielkie jak smerfne domki! Pani Przewodniczka opowiedziała dzieciom, jak rosną dynie i pokazała różne odmiany. Krasnal Hałabała z powagą przytaknął i szepnął Smerfom: widzicie, moi mali przyjaciele, dynie to piękny, jesienny skarb natury! Po krótkiej pogadance nadszedł czas na przygody w Dyniowej Farmie. Smerfy i Krasnale ruszyli do labiryntu z kukurydzy. Z początku wszystko szło dobrze, dopóki Ciamajda nie skręcił w lewo zamiast w prawo. Na szczęście Papa Smerf z pomocą Hałabały szybko wszystkich odnaleźli. Na koniec labiryntu czekała nagroda – wielki kosz pełen dyniowych skarbów! Następnie przedszkolaki odwiedziły zagrodę ze zwierzętami i z radością karmiły króliczki. Na zakończenie naszej wyprawy wszyscy poszli na odpoczynek i degustowali piknikowe przysmaki. Hałabała częstował pieczonymi ziemniakami, a Smerfetka przyniosła ciepłą herbatkę. Dzieci śpiewały jesienne piosenki, a wiatr cichutko szeptał: to był naprawdę magiczny dzień! Zmęczeni, ale szczęśliwi Smerfy i Krasnale wrócili do przedszkola z koszami pełnymi dyń i sercami przepełnionymi wrażeniami i radością. Dyniowa przygoda pełna śmiechu, przyjaźni oraz jesiennego czaru na długo pozostanie w naszych wspomnieniach!
Kinga Kądziołka































