W pewien grudniowy poranek w grupie Smerfów wydarzyło się coś niezwykłego. Zaraz po śniadaniu przedszkolaki usłyszały delikatny dźwięk dzwoneczków – to Babcie, niczym pomocnice Świętego Mikołaja, przybyły, by wspólnie z wnukami wyczarować piernikowe cuda.
Kiedy najbliżsi przekroczyli próg sali, poczuć można było, jak unosi się w powietrzu ciepło, dobroć i świąteczna magia. Sala przedszkolna zamieniła się w pracownię Elfów. Ciasto mięciutko uginało się pod wałkami, foremki odbijały świąteczne kształty, a lukier połyskiwał jak śnieg w świetle lampek choinkowych. Wspólne pieczenie stało się nie tylko zabawą, lecz także piękną lekcją miłości, tradycji i bycia razem. Gdy pierwsze pierniczki wyszły z piekarnika, ich zapach otulił wszystkich jak świąteczna bajka. A w sercach dzieci oraz najbliższych zapalił się ciepły, grudniowy płomyk – ten, który mówi, że magia świąt jest wszędzie tam, gdzie spotykają się bliskość i uśmiech. Spotkanie było doskonałą okazją do budowania więzi międzypokoleniowych. Panowała ciepła, rodzinna atmosfera, wypełniona śmiechem, rozmowami i zapachem korzennych przypraw. Ten magiczny dzień można uznać za jeden z najpiękniejszych w grudniu.
Kinga Kądziołka


























